all exclusive

widziałam na wakacjach mamę z dwójką dzieci, która prawdopodobnie liczyła na odpoczynek po ciężkim roku (czy coś), ale chyba jej się to nie udało. mogę się oczywiście mylić, może ona akurat lubi być polewana wodą znienacka, lubi, gdy jej krnąbrny synek wjeżdża w nią z […]

Continue Reading

fleszbeki

Siadamy w pociągu. Dziewczyna z naprzeciwka odbiera telefon. – Jestem w pociągu! – drze się na cały wagon. – Pociągiem jadę! – powtarza. – No, jadę pociągiem! – krzyczy jeszcze głośniej. R. dostaje głupawki, jak w kinie, gdy dostał ataku na ostatnim Allenie. Wiem, czym […]

Continue Reading

nobody loves no one

powoli zapadał zmierzch, a do jej miasteczka został jeszcze szmat drogi. prowadziła już dobre cztery godziny, była zmęczona, bolały ją oczy i głowa. zaczęła żałować, że nie pomyślała o wyruszeniu wcześniej, albo zorganizowaniu podróży tak, by rozłożyć ją na dwa dni, z noclegiem w jakimś […]

Continue Reading

w dzień zaćmienia słońca

zaćmienie słońca

W dzień zaćmienia centralna gwiazda zamieniła się w zielony księżyc, wyglądający niczym pacman, łykający milkiłeje na niebie. Am-am-am – wiecznie głodny, ulubiony emotikon M., przez godzinę oświetlający  ziemię tylko na pół gwizdka. W dzień zaćmienia słońca wszystko toczy się tym samym rytmem. Kochankowie rozstają się rano […]

Continue Reading

gdzie mój laptop, tam mój dom jest

Mój krótki antrakt w przedstawieniu zwanym normalnym życiem, kolejna ucieczka od rzeczywistości, dobiegła końca i znowu idę w kierunku dworca. Wraz ze mną idzie dwudziestokilogramowy przyjaciel, którego muszę nieść, bo ma mniej siły niż ja. Popieprzam z nim po schodach do przejść podziemnych, po nierównych chodnikach, po ulicach wąskich, jak […]

Continue Reading