czekanie na bycie

Dzisiaj przypomniało mi się, że napisałam w dzieciństwie wiersz. Miał tytuł Czekanie na bycie. Mogłam być wtedy w czwartej klasie podstawówki. Nie pamiętam już słów wiersza, ale pamiętam jego ideę i wydźwięk. Wyrażone w nim odkrycie że mnie nie ma. Że jestem zlepkiem czyichś poglądów, opinii czyichś wyobrażeń o życiu. …

all exclusive

widziałam na wakacjach mamę z dwójką dzieci, która prawdopodobnie liczyła na odpoczynek po ciężkim roku (czy coś), ale chyba jej się to nie udało. mogę się oczywiście mylić, może ona akurat lubi być polewana wodą znienacka, lubi, gdy jej krnąbrny synek wjeżdża w nią z impetem wózkiem, albo niszczy książkę …

to nie sen

W tę ciepłą, sierpniową noc spała sama. Ułożona w pozycji drzewa, w idealnym rozluźnieniu sprzyjającym maksymalnemu odpoczynkowi mięśni. W pozycji tej mogła spać tylko w samotności, ze względu na jej specyfikę – przyklejając prawą stopę do lewej nogi, kolanem-konarem odpychała potencjalnego kochanka. Jakieś pół godziny po zaśnięciu obudził ją głos. …

ołów, nie gołębi puch

obserwuję gołębia siedzącego w deszczu na gałęzi świerku. ten świerk umarł stojąc. gołąb siedzi niczym nieruchomy poruszyciel i moknie. drzewo wygląda, jakby ktoś zaaplikował mu chemioterapię – jego gałęzie są łyse i smutne, nie dają rady ochronić ptaka przed deszczem. dlaczego na nim siedzi, pomimo, że pięć metrów dalej rośnie …

smutność

kiedy jest mi smutno, nie lubię tego stanu niczym rozrzedzać. robię z niego roztwór nasycony, dokładam tam wszystko, co sprawi, że nic więcej już się nie rozpuści. aż do wytrącenia w postaci łez. jak Maria Skłodowska, wpatrująca się co wieczór w kawałeczek soli radu w fiolce, do utraty wzroku. boli, …