
Nazywam się Viola Kuniej, od września 2019 r. prowadzę Studio Koincydencje – Przestrzeń Nieprzypadkowych Spotkań.
Koincydencje to widzialne ślady zjawiska synchroniczności. Są stale obecne w moim życiu – dlatego Studio nie mogło nazywać się inaczej – w końcu to otwartość i wyczulenie na synchroniczność zaprowadziły mnie do miejsca, w którym się znajduję. Nie wierzę w przypadkowe spotkania. Wierzę w obecność, która pozwala wydarzyć się temu, co od dawna czekało.
Pewnego dnia, będąc w ciąży z moją córeczką Ronją, spacerowałam w lesie i znalazłam kawałek kory w kształcie serca. A może to Ronja je znalazła? Zabrałam je ze sobą i postawiłam na półce, gdzie czekało 3 lata. Tak powstało moje logo. Można dostrzec w nim nie tylko przesłonę aparatu, ale i moje inicjały – VK. Jakiś czas temu ktoś zauważył, że jest to również symbol serca, które składam w całość, bardzo m i się to spodobało.
Ukończyłam studia podyplomowe „Fotografia w terapii i rozwoju osobistym”, „Joga w profilaktyce i terapii” oraz roczny Program Pomocy Psychologicznej w nurcie Gestalt (wraz ze szkołą letnią) w Instytucie Integralnej Psychoterapii Gestalt w Krakowie. Obecnie studiuję psychoterapię w Katowickim Instytucie Psychoterapii. Jest to 5-letni, całościowy kurs psychoterapii atestowany przez Sekcję Naukową Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz akredytowany przez Sekcję Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Kurs przygotowuje do samodzielnego prowadzenia psychoterapii.
Fotografuję i piszę, bo lubię zamieniać emocje w słowa i obrazy.
W obrazach cenię sobie malarskość i opowieść.
Opowiedzieć zdjęciem to, czego nie da się wyrazić słowami – to ideał.
Opowiedzieć zdjęciem historię, którą każdy człowiek odczyta inaczej – poprzez swoją własną wrażliwość, to jest mój cel, do którego chcę dążyć.
W dzieciństwie chciałam być pisarką i malarką – nigdy nie umiejąc wybrać pomiędzy nimi. I tak chyba zostało, bo teraz maluję aparatem, ale to słowo jest moim wiernym towarzyszem – robię zdjęcia rozmawiając z ludźmi.
Jestem mamą i jest to bardzo cenne doświadczenie. Dziecko jest wielkim nauczycielem życia.
Uwielbiam spotkania z ludźmi, którzy zmieniają mój światopogląd oraz podróże – bez nich usycham. Organicznie potrzebuję zmian perspektywy.
Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki i lubię grać na dziwnych instrumentach – totalnie intuicyjnie, choć znam nuty.
Lubię jeździć samochodem, medytować, świadomie oddychać i tańczyć. We wszystkim, co robię staram się być w teraźniejszości i praktykować uważność.
Czego nie lubię? Narzekania, nietolerancji oraz papierosów. I jak słońce świeci mi w oczy, a nie w plecy.
Stworzyłam własną definicję sukcesu (rozwój pojmując horyzontalnie, nie wertykalnie) i czuję się szczęśliwa, żyjąc w zgodzie z własnymi wartościami.
Nie pracuję konwencjonalnie. Jeśli chcesz wiedzieć, jak sprawiam, że na moich zdjęciach ludzie wyglądają naturalnie i prawdziwie, przeczytaj jak pracuję i zapoznaj się z ofertą sesji.
Myślisz, że jesteś słabym modelem, a na hasło „sesja fotograficzna” dostajesz gęsiej skórki?
Zapraszam Cię do Studia Koincydencje – nasze spotkanie może zmienić Twoje myślenie o sobie.
Dasz sobie szansę?
Poznajmy się!
Viola