Studio Koincydencje

Studio Koincydencje

Viola Kuniej (+48) 602 894 496

Chcesz mieć prawdziwe zdjęcia?

...zapraszam Cię na herbatę, porozmawiajmy!
Koincydencje to widzialne ślady niedających się znaleźć zasad. Są stale obecne w moim życiu – odkąd sięgam pamięcią. Dlatego moje Studio Fotograficzne nie mogło nazywać się inaczej – w końcu to otwartość i wyczulenie na...
więcej ""
Podczas naszych comiesięcznych spotkań w kręgu kobiet, siedzimy przy blasku ognia z kominka, świec i własnych oczu. Bo te błyszczą nam bardzo – czasem z radości, od śmiechu, czasem ze wzruszenia. Energia kobieca przepływa między...
więcej ""
ADRES: Studio Koincydencje ul. Tarnopolska 35 41-807 Zabrze-Mikulczyce tel. +48 602 894 496 e-mail: studio@koincydencje.pl DOJAZD
więcej ""

Emocje zamieniam nie tylko w obrazy

...ale również w słowa
molekuły pamięci
jak długo ciało pamięta ciało? nie zapomina nigdy emocje zapisane w najmniejszych atomach komórek odezwą się, kiedy tylko im pozwolisz ściągnąć się w dół cierpkich...
więcej "molekuły pamięci"
jeszcze raz
najmniej liryczny wpis o miłości, na jaki mnie w tej chwili stać. - w życiu nie ma przypadków są tylko koincydencje - mówię uśmiechasz się,...
więcej "jeszcze raz"
warto
obserwuję twoje okna ukradkiem, spod przymkniętych powiek, z głową odwrócona niby-to-w-drugą-stronę ilekroć parkuję samochód niedaleko twego domu. rolety są zawsze zaciągnięte, ale słabe to rolety,...
więcej "warto"
przebudzenie
- no chyba mi się tu teraz nie rozpłaczesz - mówi. ona odwrócona tyłem, udaje, ze zmywa naczynia i nie wierzy własnym uszom. nie mówi...
więcej "przebudzenie"
ostatnie rozdanie
"Nie wiem, nie wiem. Nie znałem siebie i pewnie nigdy nie będę znał. Coś się we mnie ciągle miotało, czegoś chciałem, a nie wiedziałem czego,...
więcej "ostatnie rozdanie"
usłysz
ciało wie pierwsze, co  umysł usiłuje schować w meandrach nieświadomości. to, co schowane głęboko, wychodzi na powierzchnię kilkoma falami uderzeniowymi. wtedy trzęsie się cała, jakby...
więcej "usłysz"
żółty wieloryb
rysy i cienie powstałe w dzieciństwie nie zasklepią się, nie wyblakną same uczucia trzeba odczuć, żałobę przebyć, a żal wyżalić nie pląsać z jokerem szalonego...
więcej "żółty wieloryb"
nadal
nadal są we mnie uczucia jasne i piękne, które chcę dawać tym, którzy nie spuszczą ich w kloace ufajdanej zaschniętym gównem projekcji własnego ego. ego...
więcej "nadal"
dom zły
zaczynasz budować dom od zakupu drzwi, które zamykasz jej przed nosem. wiele lat później, siedzisz w tym domu i dziwisz się, że do drzwi nikt...
więcej "dom zły"
zimna wojna
mówisz, że tylko będąc daleko, czujesz, jak bardzo mnie kochasz, że wariujesz z tej miłości. ja udaję, że jest wręcz przeciwnie, że zapominam o tobie,...
więcej "zimna wojna"
rzeczy do zrobienia
kubek z czerwonym sercem stłukł się podczas zbyt gwałtownej jazdy samochodem, albo zbyt gwałtownego przepakowywania po podróży. jego resztki niech będą wiecznym memento, nie wyrzucaj...
więcej "rzeczy do zrobienia"
palić
kupiłam czarną czapkę, na znak żałoby po utraconych nadziejach i głębokiego rozczarowania. głębokiego jak moje dziewięciomiesięczne wory pod oczami i jak naiwność dziecka idącego z...
więcej "palić"
notatki na marginesie
Niektórzy ludzie sprawiają, że chce się być kimś lepszym, niż się jest. Dzięki nim odkrywamy swoje prawdziwe znaczenie, prawdziwą tożsamość. Przy nich umiemy latać, przy...
więcej "notatki na marginesie"
słoik słodkich wspomnień
kiedy była małą dziewczynką, jej babcia robiła przetwory na zimę, a ona pomagała opisywać słoiki. na plastrze opatrunkowym wpisywała kompot z wiśni, kompot z truskawek,...
więcej "słoik słodkich wspomnień"
jednym zdaniem
Dlaczego wszystko, co sprawia nam radość, wszystko, czemu przypisujemy urok piękna, wszystko, co odziewamy w szatę ideału, kończy się czymś brudnym, głupim, nędznym lub śmierdzącym,...
więcej "jednym zdaniem"

Emocje zamieniam nie tylko w obrazy

...ale również w listy do córeczki
powrót do lasu
spacerujemy sobie w lesie jak za czasów, gdy byłaś jeszcze w moim brzuchu, albo siedziałaś sobie w wózku trzy i pół roku temu? dwa lata...
Read More "powrót do lasu"
mała żyrafka ucieka z klatki
wchodzimy po mokrych schodach, a ty mówisz, że widzisz żyrafę, która okazuje się ślimakiem nagim w cętki ciekawe skojarzenie cętek na jego śliskiej skórce z...
Read More "mała żyrafka ucieka z klatki"
sama
umiesz już sama ubrać buty, wchodzić i schodzić po schodach, a nawet wymienić worek w koszu na śmieci, a masz dopiero 2 latka. umiesz wdrapać...
Read More "sama"
zanim
zanim pojawiłaś się w moim życiu, nie miałam pojęcia, że istnieją bajki o traktorach ani o tym, że można jeść prince polo w poprzek że...
Read More "zanim"
dwadzieścia dwa
szukam płaszcza dla Ciebie, córeczko, na allegro, dodaję jeden do obserwowanych i widzę, że 5 innych osób też go obserwuje. pięć osób ma córeczkę w...
Read More "dwadzieścia dwa"
dziewiętnaście
czasem zastanawiam się, jak w takim małym ciałku może zmieścić się tyle mocy? jakby pula energii dla ciebie przeznaczonej na całe życie miała za mało...
Read More "dziewiętnaście"
siedem i pół
a dalej jest: siadanie mi na głowie, przemarsz wojsk turecki po mojej twarzy, wsadzanie paluszka do nosa, wyrzucanie wszystkich ubrań z pralki na podłogę, owijanie...
Read More "siedem i pół"
trzynaście
czy pani wie, że właśnie przeżywa pani najpiękniejszy czas w życiu? - pyta pani fryzjerka, do której chodzimy od czasu, gdy byłaś jeszcze w brzuchu....
Read More "trzynaście"
radość
kochana córeczko! masz już dziewięć miesięcy i żyjesz na zewnątrz mnie, już tak długo, jak żyłaś we mnie. tak jak dzień może zrównać się z...
Read More "radość"
haiku do R.
skarabeuszku karaluszku słoneczko cukiereczku słodziaczku maleństwo kurczaczku króliczku panieneczko słodzinko kochaneczko skarbeczku córeńko zjem Cię, któregoś pewnego, pięknego dnia, to pewne.
Read More "haiku do R."
zapomniałam
dziesięć tygodni, to bardzo dużo, dla kogoś, kto jeszcze przed jedenastoma był w zupełnie innym świecie. w tamtym świecie było ciepło, ciemno i przyjemnie, choć...
Read More "zapomniałam"
jesteś
a więc jesteś. właśnie minęły cztery tygodnie, odkąd każdego dnia trzymam cię w ramionach, a ja nadal nie mogę uwierzyć, że cię mam oraz że...
Read More "jesteś"
spaceruję
zimno i wietrznie dziś. wieczne dziś. nareszcie nie jutro, nie wczoraj. chodzę po lesie i jestem kałużą, błotem, jestem niebem, konarami na tle chmur. śpiewam...
Read More "spaceruję"
zamieniam huśtawkę na fotel
jedno znalazłam latem pod mostem, gdzie robiłam zdjęcia nieba, które spadło na ziemię. roztrzaskana tafla szkła, w kolorze paryskiego błękitu, leżała sobie spokojnie wśród śmieci...
Read More "zamieniam huśtawkę na fotel"
sto dni Batmana
rok temu robił ich wspólne zdjęcia w wagoniku kolejki górskiej, w którym ktoś wyrył na szybie napis szajba. to było jak ostrzeżenie od losu, widoczne...
Read More "sto dni Batmana"

Podczas naszych comiesięcznych spotkań w kręgu kobiet, siedzimy przy blasku ognia z kominka, świec i własnych oczu. Bo te błyszczą nam bardzo – czasem z radości, od śmiechu, czasem ze wzruszenia. Energia kobieca przepływa między nami, unosi się nad stołem i wraca z powrotem. Zapraszamy do kręgu nasze matki, babcie, siostry, córki i inne kobiety, które spotkałyśmy na swej życiowej drodze. Opowiadamy o swych doświadczeniach, historiach, wymieniamy się przepisami, gadamy głupoty i śmiejemy się do bólu policzków. A nade wszystko słuchamy, czujemy i akceptujemy. Jesteśmy sobą i nikogo nie udajemy, bo wiemy, że nikt nas nie ocenia i przyjmuje takie, jakie jesteśmy naprawdę.

Jeśli przyjdziesz do mnie jako ofiara, nie będę cię wspierać.
Ale będę miała odwagę, by iść z tobą przez ból, który cierpisz.
Posadzę cię na ziemi, rozbiorę i wrzucę do ognia.
Wykąpię cię w ziołach, oczyszczę, aż zwymiotujesz wściekłość i mrok, które są w tobie.
Wychłoszczę cię ziołami i położę na trawie, twarzą do nieba.
I dmuchnę w twoją głowę, by wyczyścić twoje wspomnienia, które każą ci powtarzać te same błędy.
I dmuchnę w twoje czoło, by odstraszyć myśli, które zaciemniały twoje wizje.
I dmuchnę w twoje gardło, by rozluźnić węzeł, który nie pozwalał ci mówić.
I dmuchnę w twoje serce, by przegonić strach, by uciekł tak daleko, żeby nigdy więcej nie mógł cię znaleźć.
I dmuchnę w twój słoneczny splot, by ugasić piekielny żar, który nosisz w sobie, byś poznała spokój.
I dmuchnę ogniem w twój brzuch, by spalić przywiązanie i miłość, której nie było.
I dmuchnę, by przegnać twoich kochanków, którzy cię porzucili i dzieci, których nigdy nie było.
I dmuchnę w twoje serce, żeby cię rozgrzać, rozpalić na nowo pragnienia, uczucia i chęć tworzenia.
I dmuchnę mocno w twoją joni czy lingama, by oczyścić seksualne wrota do twej duszy.
Zdmuchnę śmieci, które zbierałaś, kochając to, co nie chciało być kochane.
Użyję miotły, by wymieść całą gorycz z ciebie.
Dmuchnę w twoje dłonie, by rozwiązać pęta, które nie pozwalały ci działać.
Zdmuchnę kurz z twoich stóp i rozwieję wspomnienia śladów, byś nigdy nie wróciła do złych miejsc.
Odwrócę twe ciało, byś mogła pocałować ziemię.
Dmuchnę w twój kręgosłup, od dołu do góry, żebyś chodziła dumnie wyprostowana.
Potem pozwolę ci odpocząć.
Po tym wszystkim będziesz płakać, a po płaczu zaśniesz.
Będziesz śniła piękne i ważne sny,
a kiedy się obudzisz, będę czekała na ciebie.
Uśmiechnę się do ciebie, a ty uśmiechniesz się do mnie.
Dam ci jeść a ty będziesz jadła z przyjemnością, smakując życie, a ja będę ci wdzięczna.
Bo dziś, mogę dać ci to, co sama otrzymałam, gdy we mnie panowała ciemność.
Bo kiedy zostałam uzdrowiona, poczułam jak opuszcza mnie ciemność i płakałam.
Potem pójdziemy razem i pokażę ci mój ogród, moje rośliny i znowu zaprowadzę cię do ognia.
I będziemy rozmawiać jednym głosem z błogosławieństwem matki ziemi.
I będziemy wykrzykiwać lasom pragnienia twojego serca.
A ogień będzie słuchał i powtarzał i razem będziemy tworzyć nadzieję.
I góry będą słuchały i powtarzały i razem będziemy tworzyć nadzieję.
I rzeki będą słuchały i powtarzały i razem będziemy tworzyć nadzieję.
I wiatr będzie słuchał i powtarzał i razem będziemy tworzyć nadzieję.
Potem pokłonimy się przed ogniem i wezwiemy wszystkich widzialnych i niewidzialnych opiekunów
i podziękujesz im wszystkim.
I podziękujesz sobie.
I podziękujesz sobie.
I podziękujesz sobie.

Obietnica szamanki – Yogesh Kumar
tłumaczenie Małgosia Rychert-Kita

Te słowa najlepiej oddają, co dzieje się podczas kobiecych kręgów w Studiu Koincydencje…

Jeśli brakuje Tobie kontaktu z inspirującymi i empatycznymi Kobietami, jeśli pragniesz poczuć się wysłuchana, bez osądzania i krytykowania – zapraszam Cię serdecznie do naszego kręgu!
Wierzę, że każda z nas jest unikalna i posiada dar, którym może podzielić się z innymi – nawet, jeśli jeszcze tego daru w sobie nie odkryła. Nie musisz być doskonała, aby być kochana czy lubiana, wiesz o tym, kobieto?
Krąg jest bezpłatny, jeśli masz ochotę, możesz przynieść coś do jedzenia, czym chcesz się podzielić.
Ubierz się w wygodne ubrania, weź ze sobą jakiś przedmiot mocy, który położysz w środku kręgu i naładujesz naszą energią – tak, aby dodawał Ci siły i przypominał o naszym spotkaniu.

Więcej informacji pod nr tel. 602 894 496 lub e-mail: studio@koincydencje.pl
śledź fanpage
aby poznać terminy naszych kobiecych kręgów – ustalamy je po każdym kolejnym spotkaniu, w taki sposób, aby pasowały jak największej liczbie osób.

piątek, 23.09.2020 godz. 18:15 – 20:15 Studio Koincydencje, ul. Tarnopolska 35
piątek, 09.10.2020 godz. 18:00 – 20:30 Studio Koincydencje, ul. Tarnopolska 35
sobota, 14.11.2020 godz. 11:00 – 15:00 Studio Koincydencje, ul. Tarnopolska 35

Do zobaczenia!
V.

Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić, aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali.

Don McCullin