sto dni Batmana

rok temu robił ich wspólne zdjęcia w wagoniku kolejki górskiej, w którym ktoś wyrył na szybie napis szajba. to było jak ostrzeżenie od losu, widoczne w jaskrawym świetle słońca, prześwitującego co chwilę przez konary sosnowego lasu. ostra jazda bez trzymanki, czasem słońce, często mrok. feeria […]

Continue Reading

twardziel

(…) Nie interesuje mnie w jakim jesteś wieku. Chciałbym wiedzieć czy zaryzykujesz wizerunek głupca w imię marzenia lub miłości lub przygody bycia żywym (…) „The Invitation” by Oriah Mountain Dreamer tłum. T. Jaksik czasem musi przypiec ranę nad ogniem, czasem wystarczy dotknąć ją tylko rozżarzonym […]

Continue Reading

Rh minus

rh minus

śni mi się że mnie nie kochasz budzę się i myślę że mądre dziewczynki nie powinny wierzyć w sny ale pod skórą wciąż czuję twojej miłości coraz mniej mam we krwi patrzę na ciebie chyba masz zły sen oddychasz jak pisklę śni ci się że […]

Continue Reading

lunapark wyobraźni

karuzela

kiedy pokazujesz mi bilety do lunaparku, uśmiecham się do siebie na myśl o wacie na patyku, gabinecie luster, strzelnicy z zakurzonymi maskotkami i kwiatami z bibuły. nosem wyobraźni czuję zapach popcornu z masłem i karmelem, widzę jakichś dziwnych przebierańców na szczudłach i kolorowe baloniki przywiązane […]

Continue Reading

pan i pani krawiec

igłą operuje mistrzowsko, palce ma zręczne. nitka łaskocze opuszki, gdy zszywa się od nowa, kawałek po kawałku. naszywa łatę na dziurawą głowę, zszywa dwa brzegi poszarpanej rany. już nie krwawi, ale wciąż piecze. wypierdoliła się konkretnie, no cóż. o kant trotuaru. tym razem użyje dratwy, […]

Continue Reading