sto dni Batmana

rok temu robił ich wspólne zdjęcia w wagoniku kolejki górskiej, w którym ktoś wyrył na szybie napis szajba. to było jak ostrzeżenie od losu, widoczne w jaskrawym świetle słońca, prześwitującego co chwilę przez konary sosnowego lasu. ostra jazda bez trzymanki, czasem słońce, często mrok. feeria […]

Continue Reading

tato, zbuduję ci robota

tato zbuduję ci robota

na początku była chłopcem. jadła kiszoną kapustę, kwaśno-gorzkie grejpfruty i piła litry wody z cytryną. to było pyszne! cieszyła się, że już niedługo będzie grała z tatą w piłkę, chodzić na wyprawy do lasu i budować tamy dla bobrów, rozpalać ognisko i piec na nim […]

Continue Reading