Viola Kuniej (+48)602 894 496
 
Upalne lato

Upalne lato

Mija prawie sześć miesięcy, odkąd jesteś, a ja nadal nie umiem zrozumieć, jak udało nam się stworzyć coś tak idealnego.
Śpisz teraz na huśtawce w ogródku, jest upalne, czerwcowe popołudnie, jedno z tych, które przez swą gęstość, nigdy nie odpływają z pamięci. A może tylko z mojej.

Siedzę obok na małym krzesełku i kontempluję twoją kruchość i bezbronność. Poruszasz charakterystycznie ustami, jakbyś ssał smoczek, którego nie ma. Zastanawiam się, który z odgłosów dochodzących z oddali obudzi Cię. Czy będzie to szczekanie psa, dźwięk samochodu, głośniejsza muzyka wydostająca się z okna, czy jeszcze coś innego? Lecący samolot, szczęk kluczy sąsiadki, otwierającej furtkę? Niemal wstrzymuję oddech, by wydłużyć Twój sen. Jesteś taki spokojny. Nie tylko, gdy śpisz.

Jesteś dzieckiem, które obserwuje i wydaje się rozpływać w kontemplowaniu świata. Uwielbiasz patrzeć na poruszające się liście klonu i światłocienie rysujące nieznane światy na ścianie, podłodze i Twoim ciele. Może będziesz fotografem, jak Twój dziadek ?

Kochasz muzykę, ale tylko dobrą. Zastygasz wtedy niczym lampart przed skokiem, albo raczej zając, bo nieruchomiejesz i nasłuchujesz.
Może będziesz tworzył bębny, jak Twój tata?

Patrzę, jak spokojnie oddychasz. Jesteś mistrzem oddechu, twoja klatka piersiowa podnosi się i opada, w górę i w dół, dokładnie tak samo, jak pół sekundy później brzuch. Może będziesz prowadził zajęcia jogi, jak Twoją mamą?

Cukrówka udającą kukułkę zaczęła swój koncert. Śnisz i nic nie wiesz o moich myślach na Twój temat. I bardzo dobrze, wyśnij swoją drogę, synku. Niczego bardziej nie pragnę.

Słyszę szelest kroków na trawie. To Twój tata.. Otwierasz oczy, uśmiechasz się do niego i wyciągasz rączki. Masz jego oczy, jasnobłękitne. Jaśniejsze niż moje.
Łapiesz go za brodę, kopiesz nóżkami w klatkę piersiową, a on patrzy na Ciebie dokładnie tak, jak ja.