palić

kupiłam czarną czapkę, na znak żałoby po utraconych nadziejach i głębokiego rozczarowania. głębokiego jak moje dziewięciomiesięczne wory pod oczami i jak naiwność dziecka idącego z nieznajomym na lody. jak nadzieja kogoś, kto wierzy w ananasy na wierzbie i czereśnie w kapuście. metafory te niewystarczająco oddają ducha tego żałosnego stanu, którego doświadczam. więc wkładam tę czapę…

notatki na marginesie

Niektórzy ludzie sprawiają, że chce się być kimś lepszym, niż się jest. Dzięki nim odkrywamy swoje prawdziwe znaczenie, prawdziwą tożsamość. Przy nich umiemy latać, przy innych nie da się nawet biec, można tylko stać w miejscu albo z trudem powłóczyć nogami. Shirin Kader jeśli związek z odpowiednią osobą jest wolnością, a nie ograniczeniem, to związek…

słoik słodkich wspomnień

kiedy była małą dziewczynką, jej babcia robiła przetwory na zimę, a ona pomagała opisywać słoiki. na plastrze opatrunkowym wpisywała kompot z wiśni, kompot z truskawek, jabłka do ciasta, gruszki z cukrem, ogórki pikle, dżem agrestowy, powidła ze śliwek – do tego dzień, miesiąc i rok. czasem dopisywała też dzień tygodnia i godzinę, dla hecy. zjedli…

jednym zdaniem

Dlaczego wszystko, co sprawia nam radość, wszystko, czemu przypisujemy urok piękna, wszystko, co odziewamy w szatę ideału, kończy się czymś brudnym, głupim, nędznym lub śmierdzącym, dlaczego nietrwałość jest cechą absolutu, a wzniosłość i triumf nie są jego finałem? Miłość kona w znudzeniu, upodleniu lub zazdrości, dobroć w spektakularnych filantropiach, książka w składzie makulatury, poezja w…

decyzje

zawsze, gdy mam  jakąś decyzję do podjęcia, to wróżę sobie na różne dziwne sposoby. na przykład, spacerując, mówię sobie w myślach, że jeśli znajdę jakiś skarb, to wydarzy się to, na czym mi zależy. no i tak sobie idę i wpatruję się w krzaki, jakieś przydrożne śmieci, spoglądam w dziwne zakamarki i szukam tego skarbu.…