vulgaryzator

jeśli Koincydencje to dla Ciebie za mało, wpadaj na mojego drugiego bloga, inspirowanego sytuacjami dnia codziennego – czyli na Vulgaryzatora. Tylko ostrzegam, że jeżeli Twój mózg nie znajduje się na właściwym miejscu, nie umiesz odróżnić rzeczywistości od fikcji, albo rani cię mój cięty język – na miłość boską – pod żadnym pozorem nie wchodź tam!