czekolada

siedzę na krawężniku, mam osiem lat, liżę czekoladę, kostka po kostce. mam w sreberku tylko jeden rządek, nie jestem łakoma. delektuję się nią. jest ciepłe, letnie popołudnie, patrzę na dzieci grające na ulicy w dwa ognie. w tym czasie przejeżdżający samochód przerywa nam grę może […]

Continue Reading

przejścia

dziewczyna przede mnę machinalnie nakręca kosmyk włosów na palce. w czasie, gdy na nią patrzę, robi to dwadzieścia dwa razy. następnie przeciąga ten kosmyk do ust, wyobrażam sobie, że takim właśnie ruchem ślini znaczki, gdy wysyła kartki z wakacji lub z okazji świąt. albo do […]

Continue Reading

i znowu szarość

znasz te noce, kiedy budzisz się 2,59? te poranki, gdy twe spojrzenie pada na telefon o 5,55? chcesz wiedzieć, co u niej, ale nie dzwonisz, nie piszesz, udajesz, że jesteś twardy, tak twardy, że można ostrzyć o ciebie stalowe noże. rozrywa cię na kawałki myśl, że […]

Continue Reading

dziewczyna w czerwonym płaszczu

dawno temu spotkałam dziewczynę, która w czerwonym skórzanym płaszczu przemierzała ulice miasta i niosła światło. pamiętam, że padał deszcz, a czerwona rozmazana plama odbijała się w lustrach (u)licznych kałuż. dziewczyna miała ciemne włosy, które żyły własnym życiem, a w deszczu skręcały się w fantazyjne pętelki. była zupełnie inna od […]

Continue Reading

koktajle Mołotowa

robisz sobie drinka na bazie wkurwu, który zastąpił wczorajszy żal. teraz czujesz tylko złość. złość na siebie za to, że jesteś człowiekiem, a nie cyborgiem, psychotycznym indywiduum, które wyzute z wszelkich ludzkich uczuć, sześć razy powtarza ten sam schemat. jak pieprzony pies Pawłowa po liftingu, co nauczył […]

Continue Reading