o mnie

piszę, bo lubię zamieniać swoje emocje w słowa, zamiast być tych emocji niewolnikiem.
lubię też dobrą muzykę, filmy, jedzenie i rozmowy z ludźmi, którzy rozwalają mój światopogląd.
lubię, gdy ktoś zmienia mój pogląd na życie, bardzo lubię…
nie lubię bezmyślności, gnuśności i i stabilizacji, ale naczynia zmywam jeszcze przed zaczęciem jedzenia.

i lubię jeszcze, gdy słońce świeci mi w plecy.

i książki  lubię. i fotografowanie. i grzane wino.

wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa – jeśli podoba Ci się mój sposób patrzenia na świat, możesz zajrzeć tutaj <klik> oraz tu <klik>

a może masz pomysł na jakiś projekt fotograficzny? chętnie pomogę 🙂

cieszę się, że tu jesteś.
uściski!

V.

  • Jeszczechwile

    Jeden z twoich najlepszych tekstow moim zdaniem. Rozwijasz sie 🙂

    Zajebiscie.

    • VQ

      wariat.

      • Jeszczechwile

        Wiesz,przypomina mi to tytyl „koniec jest moim poczatkiem” czy cos w tym stylu.

        Cos w koncu spowodowalo ze to wszystko zaczelas. Ze to napisalas. I jak mysle to musialo byc COS 🙂

        A to moze w rezultacie skutkowac na prawde dobrym tekstem. Szczegolnie jesli z trzewi. Bomba 🙂

        [przyznaje,nie jestem zbyt normalny,w przeciwnym razie pewnie by mnie tu nie bylo ;)]

        • VQ

          nie było nic wielkiego. nie zawsze musi być jakieś bum. normalny dzień – słońce świeciło przez szyby i wpadało mi do pokoju, po chodniku szła pani z pieskiem srającym na trawnik, a za ścianą sąsiadka klupała kotlety. tyle.

          • Jeszczechwile

            To musialo byc to klupanie. Wiem z doswiadczenia jak kotlety wplywaja na czlowieka,szczegolnie o pewnych porach dnia,czy zycia 😉

          • VQ

            taaa… monotonnie usypiają. smacznego. i ziemniaczki do tego.